Witamy Guest (Zaloguj) Zarejestruj się Przypomnij hasło Torrenty Kontakt Napisy PL


Torrent Kategorie
 » Wszystkie torrenty
Filmy :
 » DivX - XviD40028  
 » RMVB5167  
 » VCD - SVCD64  
 » DVD-R1952  
 » HDTV-HD-DVD844  
 » x 2643538  
 » 3D97  
 » 4K73  
 » Seriale13256  
Gry :
 » Gry PC8539  
 » Gry Konsole1394  
 » Poradniki i inne2  
Muzyka :
 » Albumy43403  
 » Teledyski/Koncerty3619  
Dokumenty :
 » E-Booki10745  
 » Audiobooki2568  
 » Komiksy645  
 » Czasopisma16  
Programy :
 » Windows5469  
 » Linux + Macintosh282  
Inne :
 » Dla Dzieci3071  
 » Sport877  
 » GSM - PDA894  
 » Manga - Anime2389  
 » Pozostałe - Różne1322  
Erotyka :
 » Filmy22491  
 » Zdjęcia84  
 » Czasopisma erotyczne16  
 » Gry erotyczne0  

Detale Torrenta
Nazwa plikuAZURE EMOTE - THE THIRD PERSPECTIVE (2020) [WMA]
Torrent:AZURE EMOTE - THE THIRD PERSPECTIVE (2020) [WMA].torrent
Info Hash:d0034e0cfe18b0194362eeea920442754b2d757d
Opis:

...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...

NACJONALIZM UCZY BYCIA DUMNYM Z RZECZY, KTÓRYCH SIĘ NIE ZROBIŁO I
NIENAWIŚCI DO LUDZI, KTÓRYCH SIĘ NIE SPOTKAŁO

Amerykanie z Azure Emote grają awangardowy death metal, nie do końca jednak taki, jaki dziś powinno się robić, żeby naprawdę zasłużyć na miano awangardy. Mam na myśli to, że mimo szalonego kalejdoskopu smaków, którym bombardują nasze uszy, ich muzyka jest dość staroszkolna spójna, klasycznie ustrukturyzowana i opiera się głównie na instrumentarium od lat kojarzonym ze sceną metalową. Przypomina dzięki temu raczej dzieła sprzed przynajmniej dwóch dekad, takie jak wczesne produkcje Septic Flesh, Hollenthon, Arcturus (La Masquerade Infernale, nie Aspera Hiems Symfonia), lub ewentualnie Unexpect, niż dzisiejsze, kompletnie obłąkane dziwadła z gatunku Igorrr, z uporem łączące najbardziej niedopasowane klocki, jak to tylko możliwe.

Ich najnowsze wydawnictwo, The Third Perspective zbudowane jest na nieprzegadanym, solidnym techniczno-deathowym trzonie, wokół którego nieustannie wykwitają zadziwiające kolorystyką wątki i ornamenty, wyraźnie grawitujące w kierunku bliskowschodniej melodyki. Ciężkie, choć oszczędne dethowe riffowanie, oparte na często całkiem wyrafinowanej pracy garów, prowadzi nieustanną wymianę z klawiszowymi motywami z rejonów retro sci-fi. Wirujące kosmiczne tańce syntezatora z gitarą w Curse Of Life i Three Six Nine są tego najbardziej wyrazistymi przykładami, aczkolwiek podobnych rozwiązań jest na krążku mnóstwo. Trzecim, obok gitary i elektroniki, wiodącym składnikiem palety Azure Emote okazują się idealnie wplecione w tonację kompozycji skrzypce, które gdy tylko się pojawiają, momentalnie teleportują słuchacza w sam środek karawany przemierzającej spieczone słońcem bezdroża dawnego orientu. W warstwie wokalnej również dzieją się ciekawe rzeczy. Danie główne stanowi wprawdzie growling Mike?a Hrubovcaka, urozmaicony miejscami choćby w moim ulubionym utworze na płycie, czyli epickim Dark Realms czystymi zaśpiewami, lecz jego absolutnie niezbędnym dopełnieniem są gościnne quasi-operowe partie Melissy Verlaak.

Muszę powiedzieć, że The Third Perspective wziął mnie trochę z zaskoczenia. Rozpatrywane z osobna elementy tej dziwnej mozaiki: niemal kiczowate klawiszowe pasaże, smyki rodem z cygańskiego taboru, a zwłaszcza operowe wokalizy, zwykle raczej mnie odstręczają niż przyciągają. Azure Emote spletli je jednak w porywającą całość, która wyciąga ramiona i wsysa w swój barwny świat, a dzięki deathowemu kręgosłupowi oraz surowej, acz selektywnej produkcji, przy całym swym przepychu i miriadach melodii pozostaje wciąż dość ciężką i szorstką. Na plus działa też czytelna, przyjazna struktura piosenek. Po pierwsze, co niepopularne w tym gatunku, większość numerów nie przesadza z długością, zamykając się w ramach około sześciu minut, a to z kolei pozwala tym bardziej wyeksponować dwie rozbudowane suity Dark Realms i Solitary Striving. Po drugie, każdy z kawałków jest najeżony świetnymi, zapadającymi w pamięć melodiami i aranżacjami, które budują jego odmienny, wyróżniający się charakter. Na marginesie warto odnotować, że właściwie w każdym z tych aspektów nastąpiła znaczna poprawa względem poprzednich krążków zespołu, mocno jeszcze nieokrzesanych i niespójnych.

Jestem przekonany, że The Third Perspective nie jest propozycją dla każdego. Jego śmiałe operowanie zagrywkami zaczerpniętymi wprost z gabinetu osobliwości, lub opiumowego snu cyrkowej wieszczki, dla niektórych przekroczy zapewne granice dobrego smaku. Ja, jakkolwiek odrobinę tym faktem zaskoczony, nie mogę się od najnowszego dzieła Azure Emote uwolnić. Niezależnie od tego, że zawiera ono trzy kwadranse naprawdę doskonałej technicznie i aranżacyjnie muzyki, przypominam sobie przy nim czasy, kiedy świat metalu był dla mnie wciąż w dużej mierze niezbadaną skarbnicą, a za każdym rogiem mogło kryć się fascynujące znalezisko. Za sam ten fakt należy się mu wielki, świetlisty znak jakości.

MIGHTYNAMTAR

O tym, że Mike Hrubovcak, kompozytor, multiinstrumentalista, artysta sztuk wizualnych, człowiek renesansu, mózg i siła sprawcza wielu zespołów patrzy na świat z wielu różnych perspektyw, wiadomo nie od dziś. Owe perspektywy przedstawia nam choćby w swej muzyce granej na wiele sposobów, w wielu różnych grupach. Na początku tego roku Mike zaznajamia nas ze swą Trzecią Perspektywą , wykorzystując do tego Azure Emote i wydawcę tej płyty, czyli Selfmadegod Records. Kto słyszał dwie poprzednie płyty tego projektu, wie z grubsza, czego się spodziewać, kto natomiast nie słyszał, niechaj przeczyta moje wypociny, ale przede wszystkim niech zapozna się z twórczością tego bandu, gdyż wg mnie warto to uczynić. Twórczość Azure Emote to Progresywny, Awangardowy Death Metal i choć w większości przypadków widząc takie określenie, jeżę się jak kot i dostaję szczękościsku, to sposób, w jaki tworzy to Mike, przemawia do mnie i trafia dokładnie w mój czuły punkt. Ta płyta to zakręcona, hipnotyczna, psychodeliczna podróż po meandrach muzyki mniej lub bardziej ekstremalnej, która wykracza daleko poza utarte granice. Jest zaskakująca, skomplikowana, miejscami poetycka (jak głupio by to nie zabrzmiało), malująca abstrakcyjne obrazy, ale zarazem brutalna i umiejąca solidnie dokopać. Słyszymy tu całą masę progresywnych patentów, na czele ze wspaniałymi, poplątanymi partiami wioseł, instrumentalnymi miniaturami, kosmicznym klawiszem i czystym śpiewem obojga płci, czy też elementami, którym blisko do stylistyki industrial. Grupa tka niekonwencjonalne struktury utworów, wplatając w nie różnorakie instrumenty (flet, marakasy, harmonijka ustna, saksofon). Wszystko to jednak egzystuje na Death Metalowym kręgosłupie z całym jego dobrodziejstwem, zatem Azure Emote przypierdolić potrafi tak, że ziemia drży pod stopami i szkliwo na zębach pęka. To zdecydowanie najbardziej rozbudowana, ale i zarazem najpotężniejsza płyta tego projektu. Słucham tego materiału już któryś raz z rzędu i za każdym razem jestem coraz bardziej , a wałki Dark Realms?, czy Three Six Nine? robią mi po prostu wodę z mózgu.Cała zawartość tyra zresztą beret tak, że klękajcie narody. Muszę przestać w końcu słuchać tej płyty, bo niebawem nic ze mnie nie zostanie?tyle że a nie mogę i Trzecia Perspektywa? po prostu mnie opętała, mimo że na co dzień gustuję w bardziej ekstremalnych dźwiękach. Doskonała produkcja, która dla fanów Cynic, Atheist, In-Quest, Pan.Thy.Monium, czy różnorakich inkarnacji Devina Townsend?a powinna być pozycją obowiązkową. Ja w każdym razie podpisuję się pod tą twórczością wszystkimi czterema kopytami.

Hatzamoth

1. Loss 04:58
Soloist [Solo, 1st] Mark English
Soloist [Solo, 2nd] Ryan Moll
Violin Pete Johansen

2. Curse Of Life 05:56
3. Dark Realms 10:41
Soloist [Solo, 1st] Bob Davodian
Soloist [Solo, 2nd] Ryan Moll
Soloist [Solo, 3rd] Bob Davodian
Soloist [Solo, 4th] Ryan Moll

4. Negative Polarity 05:05
Piano Jonah Weingarten
Violin Pete Johansen

5. Three Six Nine 06:11
Trumpet [Trumpets By] Kelly Conlon

6. Solitary Striving 11:16
Soloist [Solo] Bob Davodian

Backing Vocals [Backing Yells By] Ron Vento (tracks: 3, 6), Ryan Moll (tracks: 3, 6)
Bass Guitar Kelly Conlon
Drums Mike Heller
Electric Guitar [Electric Guitars], Acoustic Guitar [Acoustic Guitars] Ryan Moll
Guitar [Guitar Solo By] Bob Davodian (tracks: 6)
Guitar [Guitar Solos By] Bob Davodian (tracks: 3), Mark English (2) (tracks: 1), Ryan Moll (tracks: 1, 3)
Keyboards [Keyboard By], Piano, Soloist [Keyboard Solos By] Jonah Weingarten
Mastered By Dan Swano
Violin [Violins By] Pete Johansen
Vocals [Female Vocals By] Melissa Ferlaak
Vocals, Keyboards [Background Keyboards By], Arranged By [Electronic Arrangements By], Programmed By [Programming By], Sampler [Samples By], Effects [Special Effects By] Mike Hrubovcak

https://www.youtube.com/watch?v=trgkUjIB5w4

POZWÓL POBRAĆ INNYM, NIE BĄDŹ ŚWINIĄ

INITIAL SEEDING. SEED 14:30-22:00.
POLECAM

START WIECZOREM... 100 Antifascist
Kategoria:Albumy
Ocena: N/A
Rozmiar:317.84 MiB
Dodane:24/09/2020 04:22:29
Uploader:Ishimura
Statystyki:Seedów: 2   Leecherów: 0
Ostatnie Uaktualnienie26/09/2020 09:42:11


Brak komentarzy...


Wstecz
Uwaga!!!
Zaden z plikow znajdujacych sie w serwisie nie znajduje sie na serwerze. Torrenty sa wlasnoscia użytkownikow. Administrator serwisu ani wlasciciel serwera nie moze wiec poniesc konsekwencji za to co uzytkownicy wstawiaja, lub za to co czynia na stronie. Nie mozesz takze uzywac tego serwisu do rozpowszechniania lub sciagania materialow do ktorych nie masz odpowiednich praw lub licencji. Uzytkownicy odpowiedzialni są za przestrzeganie tych zasad. Ta strona nie zajmuje sie rozpowszechnianiem plikow chronionych prawem autorskim.

[ Execution time: 0.0326 sec. ] - [Memory usage: 1.97 MiB] - [ GZIP: disabled ]